24 sierpnia 2016

Zakwas


Kochani!

Lubicie chleb? głupie pytanie, przecież każdy lubi.
Od małego rodzice wciskają nam kanapki do szkoły. Niestety, gdy ja byłam w podstawówce/gimnazjum wiedza społeczeństwa polskiego na temat zdrowego odżywiania nie była na tak wysokim poziomie jak obecnie (internet robi swoje). Zatem podobnie jak moi rówieśnicy do szkoły przynosiłam "białe napompowane buły". W tamtych czasach byłam ogromyn niejadkiem, kanapki brałam do szkoły i przynosiłam nienaruszone do domu, gdzie czekał na mnie obiadek ugotowany przez Mamusię a ja jedynie dziubałam widelcem/łyżką w trakcie oglądania bajek. Kiedy już bajki się kończyły wypowiadałam magiczne pyatnie "Mamo, mogę już nie?" i jeżeli dobrze zakamuflowałam mięso pod ziemniakami, przechodziłam próbę!

Na szczęscie z wiekiem znacznie wzrosło moje zainteresowanie kuchnią, dużo czytałam na teamt organizmu ludzkiego (oczywiście nadal to robię- wiedzy nigdy dość), zaczęłam sama gotować i odżywiać się świadomie do czego zachęcam wszystkich znajomych, przyjaciół oraz rodzinę (która często ma już dość moich wykładów). W zwiąku z tym, zaczęłam też piec chleby. Od czasów liceum uwielbiam te na zakwasie, lecz piec ów chlebki zaczęlłam dopiero niedawno, gdyż zawsze myślałam, że zakwas to "misja na Marsa". Drożdżowe piękę już długo, ale nie mogą one konkurować ze wspaniałaymi chlebami na zakwasie.

I teraz do rzeczy- mam dla Was przepis na zakwas żytni z którego wykorzystaniem przepis pojawi się lada dzień. Szykujcie słoik i do dzieła!

Przepis
Łączny czas przygotowania
minimum 5 dni po ok. 5 minut dziennie Naszej pracy


Składniki
  • 200g Mąki żytniej 2000 (podzilonej na 4 porcje 50g)
  • ok. 200g  Letniej wody
Potrzebny będzię również: wyparzony słoik o pojemności min. 1,5l, kawałek gazy/recznik papierowy, drewniana łyżka oraz gumka recepturka

Wykonanie

O dowolnej porze dnia (takiej kiedy zawsze jesteśmy w domu- u mnie 21:00) do słoika wsupujemy 50g mąk, zalewamy wodą ( u mnie było to ok.60g) i mieszamy do połączenia składników. Przykrywamy słoik gazą/ręcznikiem papierowym, w którym nożem robimy dziurki i odtawiamy na 24 godziny w ciepłe miejsce.

Ów czynność powtarzamy przez kolejne 4 dni.
Piątego dnia, możemy śmiało piec chlebek np. z tego przepisu

Pozostały zakwas przechowujemy w lodówce dokarmiając go ok. 2 razy w tygodniu (wyciągamy zakwas z lodówki, czekamy aż nabierze temperatury pokojowej, dodajemy mąkę i wodę (w ilości takiej jak zawsze -50g mąki i ok. 60g wody), zostawiamy na 3 godziny, aby popracował i do lodówki!


GOTOWE!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz