15 sierpnia 2016

Pieczony pasztet z pieczonymi buraczkami




Kochani!

Lubicie buraczki? Jeżeli tak,to ten przepis jest właśnie dla Was.

Bardzo lubię piec pasztety, bo można je zrobić dosłownie ze wszystkiego!
Żałuję, że nie spisałam przepisu na jeden z pasztetów który upiekłam kilka miesięcy temu, był fantastyczny. Nie znaczy to, że przpis który dzisiaj Wam zaprezentuję jest gorszy, po prostu jest wykonany z innych składników więc ma inny smak (a co za tym idzie- nie należy ich porównywać).

W pieczeniu wegańskich pasztetów charakterystyczne jest to, iż są one czasochłonne. Pracy z nimi niewiele- zamoczenie fasoli, ugotowanie jej, upieczenie burków - od Nas wymaga to kilku minut lecz cały proces może trwać godziny..
Ostatecznie efekt końcowy wart jest długiego oczekiwania!

Zapraszam na przepis!

Przepis
Łączny czas przygotowania Czas pieczenia Wymairy foremki
ok. 14 godzin (w tym 12 godzin moczenia fasoli) 1 godzina 25 x 11


Składniki
  • Okara z 200g soi
  • 150g Czarnej fasoli (waga suchej)
  • 500g Buraków 
  • 20g Siemienia lnianego
Przyprawy
  • 1 Łyżka rozmarynu
  • 1 Łyżka czerwonej słodkiej papryki
  • 1 Łyżka czerwonej ostrej papryki
  • 1 Łyżka oregano
  • 1 Łyżka tymianku
  • 1 Łyżka kurkumy
  • 1 Łyżka ziaren kolendry
  • 2 Łyżeczki soli himalajskiej
  • 2 Łyżeczki czarnego pieprzu
  • 2 Łyżeczki czosnku mielonego
  • Kilka ziaren ziela angieslkiego


Wykonanie
  1. Fasolkę moczymy przez min. 12 godzin (noc), następnego dnia gotujemy 1 godzinę
  2. Buraki obieramy, płuczemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, kroimy w plastry średniej grubości i pieczemy w 200 stopniach Celsjusza przez 1 godzinę, przykryte folią/papierem do pieczenia
  3. Siemię lniane zalewamy wrzątkiem i odstwiamy
  4. Do miski wrzucamy fasolę, okarę, upieczone buraki (lekko wytudzone) oraz simię lniane. Dodajemy przyprawy i traktujemy masę blenderem do momentu w którym będzię gładka
  5. Masę odstawiamy do lodówki na min.30 minut
  6. Po tym czasie pasztet przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy, tak jak buraki- w 200 stopniach Celsjusza przez 1 godzinę
  7. Po godzine wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim pasztet do wystudzenia, następnie wkładamy na noc do lodówki, by następnego dnia cieszyć się pysznym pasztetem (można oczywiście zjeść nawet i ciepły, ale wówczas jest on miękki i nie da się kroić). Gotowe!

SMACZNEGO!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz